.

.

2 grudnia 2017

M-ka czyta książkę.
- Mamo, wiesz, co ja właśnie przeczytałam?
Katie: Co takiego?
M-ka: Że Nela w swoim pokoju ma mnóstwo zwierzaków, a na ścianie ma namalowaną mapę świata.
Dziadek: A jakiego?
M-ka: Nie wiem.

1 listopada 2017

Odrabianie lekcji:

Tata: No to dawaj jakieś zdanie ze słowem "dłuższe"
M-ka: Ł ma uszy jak elf
Tata: ???
M-ka: Więc ma dłuższe niż ja.

23 października 2017

13 października 2017

M-ka opowiada o Dniu Nauczyciela:
M: (...) no i ja dawałam kwiaty dawnemu dyrektorowi, bo tam byli też nauczyciele, którzy są na emeryturze. I był też chrabąszcz.
K: Kto był?!
M: No chrabąszcz. .
K: Chrabąszcz? 
M: No tak. Tak dziewczyny mówiły. Ksiądz taki.
Czyli proboszcz. 😂

24 lipca 2017

Piszę post na swój blog. Przychodzi M-ka, zagląda mi przez ramię, chwilę czyta, po czym mówi:
- Trochę jak Szekspir

15 lipca 2017

M-ka: Mamo, czy ja mam pijane oczy?
Katie: Jakie???
M-ka: Pijane, czy jakoś tak
Katie: Chodzi ci o piwne?
M-ka: Tak!

(M-ka nie ma piwnych oczu. Pijanych tym bardziej)

26 czerwca 2017

Zakończenie roku szkolnego.
Pani wręcza dzieciom świadectwa, o każdym dziecku mówi kilka zdań:
- E. to nasz ukryty talent matematyczny.
M-ka (na całą klasę): Naprawdę??!!

25 czerwca 2017

Na zakończeniu roku szkolnego M-ka dostała dwie nagrody.
Rada Rodziców wyróżniła ją tytułem społecznika, za udział w projekcie "Wspieram i pomagam" a pani w klasie za bycie jej sercem i za rozwiązywanie w klasie konfliktów.

Tak, rodzice są bardzo dumni :)

24 czerwca 2017

M-ka bardzo się rozchorowała. Gdy choroba już prawie odpuściła, M-ka powiedziała:
- Gdybym była rodzicem i miała dziecko i to dziecko, czułoby się tak, jak ja, to nie puściłabym go do szkoły.

3 maja 2017

Gdyby zależało to tylko od niej, to żywiłaby się jedynie parówkami, frytkami i popcornem. Najchętniej jednocześnie. Nad rower stawia hulajnogę i język polski nad matematykę, choć to z niej ma lepsze oceny. Rysuje na czym popadnie i kiedy się da. Robi własne książeczki i uwielbia ugniatać ciasto. Gdy usłyszy Timberlake'a, to nie może ustać w miejscu i patrzy na mnie z niedowierzaniem, gdy mówię, że znam piosenki Michela Jacksona. Uwielbia "Harrego Pottera" i "Serię niefortunnych zdarzeń" ale to Trolle i Krainę Lodu może oglądać na okrągło. Chciałaby, aby bardzo dużo rzeczy się wydarzyło, ale niekoniecznie chciałaby wkładać w to jakiś wysiłek. W dni wolne nie śpi już od 6. Jest bardzo dumna ze swojego autorskiego dania, którym karmi każdego gościa i uważa, że ta potrawa to "petarda" i wygrałaby z nim MasterChef Juniora. Mowa o pomidorkach koktajlowych w bitej śmietanie. Jest mistrzem w Monopol i uwielbia projektować ubrania. Ma swoją przyjaciółkę i paczkę dzieciaków na podwórku. Jak się złości to żywo gestykuluje i przynajmniej raz dziennie zamienia się w kota. Każdą złotówkę odkłada na swojego wymarzonego psa.

Po prostu M-ka jest fantastyczną dziewczyną. I dziś ma ósme urodziny.


28 kwietnia 2017

M-ka: Tato, a bolało Cię, jak robiłeś tatuaż?
Tata: Tak, a najbardziej to w tym miejscu.
M-ka: A dostałeś po wszystkim lizaczka?

28 marca 2017

M-ka przekonała mnie, że oprócz kota, powinnyśmy mieć również psa. Sama określiła rasę, która jest tak brzydka, że od razu się w niej zakochałam. Bez problemu ustaliłyśmy płeć potencjalnego psa, jego umaszczenie, jednak nie mogłyśmy dogadać się w kwestii imienia.
Aż w końcu M-ka powiedziała:
- Wiem, jak będziemy wychodzić z nim na dwór i będziemy chciały go zawołać, to będziemy śpiewać: Tyryryry tyryrytyty, tyryryry, tyryrytytyty tyy tyryryyy tyryryryryryryyyyyyy

Czyli:


Jestem za. 

18 marca 2017

Gdy w miejskim ZOO urodził się mrównik, pokazałam zdjęcie M-ce

fot. Gazeta Wrocławska

M-ka: Fuuuuuj!
Katie: Ale to jest mrównik, on się dopiero urodził i dlatego nie ma futerka.
M-ka: Oooooooj, jaki słodziutki!

15 marca 2017

Zabawa w Gwiezdne Wojny.
M-ka, jako szturmowiec, dzwoni do Lorda Vadera za pomocą telefonu Hello Kitty:
- Halo? Pan Vader?

8 marca 2017

M-ka i tata bawią się klockami Lego w Star Wars.
M-ka: Tato, a jak się nazywa, jak jeden człowiek leży na łóżku i opowiada, a drugi tego słucha, wszystko notuje i potem mówi, co tak naprawdę się wydarzyło?
Tata: Hmmm... psycholog?
M-ka: Tak! Psycholog! No to ja tu zrobię takie łóżko. Nie mogę się doczekać, aż płoży się tu Lord Vader i wszystko opowie.

26 lutego 2017

Podczas kinowego wieczoru po raz któryś (myślę, że kilkunasty) oglądamy Krainę Lodu. 
Recytujemy kwestie, śpiewamy wszystkie piosenki, na końcu przysypiamy.
M-ka po przebudzeniu, jak najbardziej poważnie:
- Jak się skończyło?!

31 stycznia 2017

M-ka ma do zaliczenia zwierzątka po angielsku. Trochę się boi, że jak pójdzie w poniedziałek i jej nie pójdzie, to będzie miała ocenę wpisaną do dziennika DŁUGOPISEM.
Dlatego decyduje się na przedtermin (!) i zdaje śpiewająco.

Takie rzeczy nie przytrafiły mi się nawet na studiach! ;)

21 stycznia 2017

M-ka chce przepisywać gazetki.
Dlaczego?
Ponieważ jak je wyrzuci, to nie będzie pamiętała, co w nich było.
Dlatego je przepisuje.

#świerzsczyk

20 stycznia 2017

M-ka rozwiązuje jakieś zadania w gazetce.
M-ka: Maamoo, przypomnisz mi, co jedzą wiewiórki?
Katie: Orzechy. Twoja wiedza o zwierzątkach mnie czasami zaskakuje.
M-ka: Dlaczego?
Katie: Bo na przykład nie wiesz, jak nazywają się dzieci niektórych zwierząt, albo nie odróżniasz zwierząt.
M-ka: Odróżniam!
Katie: Pamiętam, jak kiedyś nie odróżniałaś pawia od pawiana.
M-ka: Już odróżniam!
Katie: To, co to jest pawian?
M-ka: Ten ptak z kolorowymi piórami?

Śmiem twierdzić, że biologiem, to M-ka nie zostanie ;)

17 stycznia 2017

Jednym ze sposobów na sprawienie dziecku radości, jest obdarowanie go czymś, o czym bardzo mocno marzy.
Od wczoraj M-ka jest bardzo szczęśliwym dzieckiem, bo dostała skrobaczkę do szyb, tylko dla siebie!

- Jesteś najwspanialszą mamą na świecie!

skrobaczka

13 stycznia 2017

M-ka: Nic nie pamiętam, co było jak miałam 4 lata!
Po chwili:
- Chociaż pamiętam, że chodziłam wtedy do przedszkola, zwymiotowałam i jadłam taaki pyszny chleb! Już nigdy więcej nie zjadłam takiego pysznego chleba.

4 stycznia 2017

Odwiedziła nas R. M-ka zaczyna się popisywać, w pewnym momencie mówię:
- Zaczynasz gwiazdorzyć.
M-ka: Wcale, że nie!
K: Właśnie, że tak.
M-ka: Nie, bo ja nawet nie wiem, co to znaczy.

2 stycznia 2017

Nowy Rok, koło południa. Dalej siedzimy z M-ką pod kołdrą. M-ka gra na tablecie w grę, w której musi obsłużyć klientów restauracji, ja siedzę w telefonie. Do pokoju wchodzi dziadek.
- To tak spędzacie Nowy Rok?
M-ka (przejęta grą): No ja właśnie nie mam czasu spędzać!

1 stycznia 2017

Sylwester. W telewizji któryś z sylwestrowych koncertów.
TV: A teraz przed państwem wystąpi niesamowicie utalentowany, a do tego bardzo przystojny...
M-ka: Slash?